Wpływ Doroty Kolak na sztukę aktorską w Gdańsku

Dorota Kolak to aktorka i nauczycielka, która swoim talentem błyskawicznie podbija serca fanów. Znane gwiazdy polskiego kina uważają, że gdyby nie związała swojej drogi z aktorstwem, byłaby zapewne właścicielką pensjonatu, a może kwiaciarni. Dorota Kolak nie brała jednak pod uwagę innego scenariusza poza studiami teatralnymi. Zawsze podkreślała, że ​​zawód odmienił jej życie, otworzył nowe możliwości i pomógł poznać samą siebie. Wybór tej drogi życiowej był dla Doroty prawidłowym – pisze gdansk-trend.eu.

Rodzina

Dorota Kolak-Michalska urodziła się 20 czerwca 1957 roku w Krakowie. Studiowała w swoim rodzinnym mieście, gdzie ukończyła Państwową Wyższą Szkołę Teatralną.

Występowała w Teatrze im. Wojciecha Bogusławskiego w Kaliszu. Od początku lat 80. związana jest z Teatrem Wybrzeże w Gdańsku. Ta dekada okazała się dla niej całkowicie teatralna. Występuje na deskach teatrów, ale później zaczyna uczestniczyć w kręceniu filmów i seriali.

Dorota zajęła się kinematografią dość późno, chociaż ​​już po ukończeniu szkoły wiedziała, że ​​zrealizuje się w kinie. Przez długi czas teatr był jedynym światem, w którym żyła. Dorota marzyła o aktorstwie i otrzymaniu wyjątkowych ról.

Rodzice gwiazdy to niezrealizowani aktorzy. Nigdy nie uczyli się w szkołach teatralnych, ale uwielbiali sztukę i dokładali wszelkich starań, aby córka mogła zrealizować ich marzenie. Mama pracowała jako nauczyciel wychowania fizycznego i tańca, a tata był kierownikiem technicznym w teatrze. Oboje z różnych powodów nie uczęszczali do szkół teatralnych, więc w pewnym sensie szkoła teatralna była dla Doroty spełnieniem ich marzeń.

Kariera

Dorota Kolak zagrała niezliczoną ilość ról w Teatrze „Wybrzeże” w Gdańsku, zdobyła dziesiątki nagród, przyciągnęła ogromną ilość widzów, którzy kupują bilety na spektakle w jej wykonaniu. Kolak nie jest tym zaskoczona, bo wie, że publiczność ją kocha. 

Choć o swoim zawodzie wie wszystko i ma status jednej z największych aktorek polskiego teatru, gwiazda pozostała równie skromna, a nawet przerażona swoją pozycją i bezpośrednim kontaktem z rzeszą fanów w całym kraju.

Z czasów jej pracy w teatrze wiele osób pamięta jej rolę w „Antygonidów” w reżyserii Marka Okopińskiego i w „Matce” Witkacego w reżyserii Grzegorza Wiśniewskiego. Aktorka zagrała główne role w „Sweet Bird of Youth” Tennessee Williamsa na podstawie scenariusza filmu „Kto się boi”.

W roli Hekabe w „Trojankach” znalazła wspaniałe porozumienie z Janem Klatą, w roli Raniewskiej w „Wiśniowym sadzie” Czechowa, w przedstawieniu Anny Augustynowicz Dorota złamała tradycję tej wielkiej roli, pozbawiając ją niemal wszystkich aktorskich środków wyrazu, mając jedynie swój głos jako główny instrument. Fani pamiętają jej role w filmach „Przepis na życie”, „Barwy szczęścia”, „Pensjonat pod różą”, „Narzeczony na niby”, „Plan B”, „Głęboka woda”, „Przyjaciółki”, „Pod powierzchnią”. 

Charakter i stosunek do aktorstwa

Dorota Kolak w rozmowie z dziennikarzami przyznała, że ​​z każdą nową rolą stawała się coraz bardziej pewna siebie w tej dziedzinie. Była otwarta na realizację różnych postaci. Aktorka grała antygony, buntowników, alkoholików, zdeformowane kobiety. Sama zauważyła, że ​​„po zagraniu tych ról, upadając na dno, została aktorką”.

Bunt i niezgoda zawsze były dla niej pociągające i tajemnicze. Nie ukrywa, że ​​praca daje jej to, czego może jej w życiu brakować. Czasami patrzy na siebie na ekranie, a potem krytykuje to, co widzi i zwykle jest z siebie niezadowolona. Przez całe życie zawodowe Kolak ciężko pracowała na swój cel. Dorota uważa się za szczęściarę, ponieważ wiele aktorek również próbowało wykorzystać swój potencjał, ale im się nie udało. Nawet gdy nie miała doświadczenia, to przyjmowała propozycje udziału w tworzeniu nowych filmów, dzięki czemu mogła osiągnąć wyższy poziom i zdobyć umiejętności zawodowe.

Doroty Kolak nie można znaleźć w sieciach społecznościowych. Aktorka przyznaje, że starannie oddziela życie prywatne od zawodowego. Dla niej Internet jest tylko źródłem informacji, chociaż wcześniej bardzo interesowały ją gazety i telewizja. Komunikuje się poprzez wywiady i teatr.

Dorota pracuje wykładowcą w Akademii Muzycznej im. Stanisława Moniuszki w Gdańsku, gdzie uczy scen klasycznych, współczesnych, wiersza, plastyki ruchu scenicznego i piosenki. Dorota Kolak ma na swoim koncie szereg nagród i wyróżnień (Srebrny Medal „Zasłużony Kulturze Gloria Artis” oraz „Srebrny Krzyż Zasługi”).

Szczęśliwe małżeństwo

Dorota Kolak jest szczęśliwą mężatką od ponad 40 lat. Opisuje swojego męża, Igora Michalskiego, jako godnego zaufania, troskliwego, niezwykle odpowiedzialnego i jednocześnie pełnego humoru.

Dla aktorki praca jest bardzo ważna, daje spełnienie i radość, ale rodzina i miłość to fundament, na którym buduje swoje życie. To właśnie tej relacji zawdzięcza swój dalszy rozwój. W Igorze Michalskim Dorota docenia cechy charakteru. To pozwala mu nie przejmować się drobiazgami, a także faktem, że wybranek jej serca ma priorytety, które kierują nią w życiu i nigdy nie odbiega od jasno wyznaczonego celu.

Para poznała się przez wspólnych znajomych. Aktorka udała się do swoich kolegów, uczniów szkoły teatralnej w Kielcach, którzy prowadzili zajęcia z harcerzami. Wszystko zaczęło się bardzo szybko i już po kilku godzinach ta dwójka odkryła, że ​​łączy ich coś wyjątkowego. Ponadto oboje studiowali aktorstwo.

Do wykonania zadania potrzebnych było dwóch uczniów. Jednym z nich okazał się Igor, który studiował w łódzkiej szkole filmowej.

Dorota Kolak i Igor Michalski przez długi czas byli od siebie oddaleni o wiele kilometrów: ona pracowała w Krakowie, on w Sopocie. Jedynym sposobem utrzymywania ze sobą kontaktu były listy. Opisali wszystko, co ich spotkało w szkole iw życiu. Z tym okresem wiążą się piękne wspomnienia. Odległość nie przeszkadzała im w uczuciach. Tak się złożyło, że w pewnym momencie aktor skorzystał z okazji i bez ostrzeżenia przyjechał do ukochanej.

Dorota i Igor dość szybko postanowili się pobrać. Najpierw zawarli ślub cywilny, a po dwóch, trzech latach odbyła się ceremonia kościelna. Nie było restauracji ani balu. Nowożeńcy świętowali uroczystość w domu ciotki aktorki w Krakowie.

Relacja, którą zbudowali, jest wynikiem ciężkiej pracy i kompromisów. Dorota Kolak i Igor Michalski są zupełnie różni pod wieloma względami. Być może te przeciwieństwa zbliżają ich do siebie. Nadal są sobą zainteresowani, przyjaźnią się i mają podobne spojrzenie na świat.

Dorota i Igor cieszą się każdą wspólną chwilą. Często zostają w domu na Kaszubach i spacerują po lesie. Był czas, kiedy mieszkali na odległość ze względu na swój zawód. W ostatnich latach para zwróciła uwagę na swój związek na odległość. To dlatego, że mąż aktorki był dyrektorem teatru w Kaliszu. Później objął stanowisko dyrektora teatru w Gdyni, oddalonej zaledwie o 20 km od Gdańska, gdzie aktorzy mają mieszkanie.

Mają córkę Katarzynę Michalską, która również poszła w ślady rodziców i jest aktorką. Dorota uczy się od niej wolności – autoekspresji i wyboru, a także asertywności.

Zapytana o sukcesie w życiu, Kolak odpowiada, że ​​cieszą ją proste rzeczy. Każdy poranek zaczyna z uśmiechem i cieszy się, że w każdej chwili może zadzwonić do rodziny i z nią porozmawiać. To najwyższa wartość dla polskiej aktorki.

Comments

.,.,.,.