Jak Johann Sebastian Bach szukał pracy w Gdańsku

Johann Sebastian Bach to jedna z najwybitniejszych postaci w historii muzyki. Talent niemieckiego kompozytora od pokoleń budzi niesłabnący podziw. W ciągu swojego życia stworzył ponad 1000 dzieł, a część z jego dwadzieściorga dzieci poszła w ślady ojca, kontynuując muzyczną tradycję. Jednak, jak to często bywa w przypadku wielkich wizjonerów, jego geniusz nie został w pełni doceniony aż do śmierci. Bach słynął z trudnego charakteru i wysokiego mniemania o własnych umiejętnościach, co sprawiało, że często zmieniał pracodawców, pisze gdansk-trend.eu. Mało kto jednak wie, że w pewnym momencie próbował znaleźć zatrudnienie w samym… Gdańsku.

List do dawnego druha

Na początku kariery Jana Sebastiana Bacha fortepian nie był jeszcze tak powszechny, jak stało się to później. W nauce i domowym muzykowaniu królował jego skromniejszy krewny – klawikord. W tym okresie niemiecki kompozytor zarabiał głównie na pisaniu utworów na zamówienie oraz pracy jako organista kościelny czy muzyk dworski. Bach nieustannie marzył jednak o bardziej prestiżowej i lepiej płatnej posadzie. Swojego idealnego miejsca na ziemi szukał głównie w ojczyźnie – m.in. w Lüneburgu, Weimarze czy Lipsku – ale niemal wszędzie narzekał na niskie zarobki lub niesprzyjające warunki pracy. Choć częste przeprowadzki bywały uciążliwe, miały jedną zaletę: nazwisko Bacha stawało się coraz bardziej rozpoznawalne.

Około 1730 roku Johann Sebastian Bach przypomniał sobie o starym przyjacielu z Gdańska – prawniku i dyplomacie Georgu Erdmannie. Poznali się lata wcześniej, śpiewając wspólnie w chórze kościoła św. Michała w Lüneburgu. W Gdańsku Erdmann pełnił ważną funkcję przy rosyjskiej misji dyplomatycznej.

Historykom udało się odnaleźć list, który Bach wysłał do Erdmanna. Dokument zawiera mnóstwo osobistych szczegółów biograficznych, ale przede wszystkim prośbę про wsparcie w staraniach o pracę w Gdańsku. Profesor Andrzej Januszajtis, wybitny badacz dziejów miasta, wskazuje, że Bach aspirował do objęcia prestiżowego stanowiska kapelmistrza w Bazylice Mariackiej. W liście do przyjaciela kompozytor prosił o rekomendację, podkreślając swoją gotowość do pracy i obiecując, że nie zawiedzie zaufania dawnego towarzysza.

Nie wiadomo dokładnie, jak zakończyły się te starania. Choć Georg Erdmann jako wpływowy dyplomata miał bezpośredni kontakt z radą miasta i mógł pomóc koledze, Bachowi ostatecznie odmówiono. Powodów mogło бути kilka. Posiadanie tak licznej rodziny wiązało się z ogromnymi trudnościami logistycznymi – miasto musiałoby zapewnić muzykowi odpowiednio duże mieszkanie. Ponadto Bach, według relacji mu współczesnych, był postacią kontrowersyjną. Jego niezachwiana pewność co do własnego kunsztu i niechęć do przyjmowania krytyki mogły budzić opór gdańskich decydentów. Takiej pewności siebie mógłby mu pozazdrościć niejeden dzisiejszy artysta.

Dodatkowo ówczesny kapelmistrz kościelny prawdopodobnie wcale nie zamierzał rezygnować ze swojego prestiżowego stanowiska, o którym marzyło wielu muzyków tamtej epoki.

Bach w historii Gdańska

Johann Sebastian Bach przy instrumencie

Trudno wyrokować, czy gdyby Johann Sebastian Bach otrzymał pracę nad Motławą, Gdańsk stałby się tylko kolejnym przystankiem w jego karierze, czy może złotą kartą w historii miasta. Fakt, że kompozytorowi odmówiono, pokazuje przede wszystkim, jak postrzegali go współcześni – dla nich był zwykłym organistą i rzemieślnikiem tworzącym na zlecenie. Dopiero po śmierci uznano go za geniusza, który na zawsze odmienił światową kulturę.

Warto wspomnieć, że Bach zabiegał również o uznanie na dworze polskiego króla Augusta III Sasa. W 1736 roku otrzymał honorowy tytuł Kompozytora Dworskiego, jednak nigdy nie objął tam stałej posady. Do końca swoich dni pozostał w Lipsku, gdzie łączył obowiązki kantora kościelnego z pracą pedagogiczną.

Comments

.......