Adam Orzechowski jest jednym z tych, którzy z uporem i zapałem rozwijają życie kulturalne Gdańska. Wybitny reżyser, sprawny menedżer, aktywny działacz społeczny, nowoczesny artysta – łączy w sobie tyle cech, że jego żądzą życia nie sposób się nie inspirować, pisze gdansk-trend.eu. Co najważniejsze, tymi umiejętnościami chętnie dzieli się z publicznością. Dlatego dziś możemy rozmawiać o jego licznych projektach, rozwoju kariery, światopoglądzie oraz o tym, czym odwdzięczył się rodzinnemu miastu. Czas poznać bliżej dyrektora Teatru Wybrzeże.
Droga Adama Orzechowskiego
Adam Orzechowski urodził się w 1957 roku w Gdańsku. To miasto jest jego domem i miejscem, w którym zdołał zrealizować wszystkie swoje twórcze pomysły. Chociaż znamy go jako wybitnego reżysera i dyrektora, mógł wybrać dla siebie zupełnie inny zawód. Początkowo Adam studiował inżynierię urządzeń przemysłu spożywczego. Już wtedy jednak pasjonował się działalnością teatralną i grał w teatrze studenckim. Z czasem Orzechowski postanowił związać swoje życie ze sztuką i wstąpił do Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie, gdzie ukończył wydział reżyserii. Z biegiem lat Adam Orzechowski zdołał wykazać się zarówno jako osobowość twórcza, jak i zdolny organizator.
Po ukończeniu studiów Adam Orzechowski nie marnował czasu, lecz poszukiwał własnego stylu artystycznego. Od razu zanurzył się w pracy reżyserskiej, a jego debiut miał miejsce w 1989 roku. Następnie konsekwentnie rozwijał swoje umiejętności. Podróżował po różnych teatrach i tworzył, zdobywał doświadczenie i uzupełniał portfolio. „Wernisaż”, „Zbrodnie serca”, „Szaleństwo we dwoje”, „Aktor” – Adam wystawiał swoje prace w teatrach Łodzi, Wrocławia, Szczecina i innych miast. W 1993 roku powrócił na rodzimą scenę, do Gdańska, gdzie objął stanowisko reżysera w Teatrze Wybrzeże. Zapamiętano go tam przede wszystkim dzięki inscenizacjom „Wesołych kumoszek z Windsoru” i „Moralności pani Dulskiej”. Współpraca ta zakończyła się jednak w 1996 roku, kiedy to Adam Orzechowski ponownie wyruszył na twórcze poszukiwania. Nie były one daremne, ponieważ otworzyły nowy rozdział w jego życiu.
Nastąpiło to w 2000 roku w Bydgoszczy. Właśnie wtedy Adam Orzechowski został mianowany dyrektorem Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki. Ta praca ujawniła w nim wiele pozytywnych cech, o których moglibyśmy się nigdy nie dowiedzieć. Odkrył w sobie talent do zarządzania i można powiedzieć, że ostatecznie odnalazł swoje miejsce. Adam z powodzeniem łączył pracę reżysera i kierownika, równie sprawnie działał na scenie i poza nią. Ten zapał i umiejętności Orzechowskiego wkrótce przydały się w jego rodzinnym mieście. Zatem podjął się nowego wyzwania, bo inaczej nie potrafił żyć.

Teatr Wybrzeże
W 2006 roku los po raz kolejny związał reżysera z teatrem w rodzinnym mieście. Wybrzeże było miejscem, do którego Adam uwielbiał przychodzić w młodości i gdzie tworzył już jako ukształtowany artysta. Dlatego, kiedy Orzechowskiemu zaproponowano objęcie kierownictwa, ani przez chwilę nie wątpił, choć znał wszystkie niuanse. W tamtych latach teatr przeżywał kryzys twórczy i finansowy, a zespół nie był zadowolony z ówczesnego dyrektora – Macieja Nowaka. Zadanie stojące przed nowym szefem nie było łatwe. Środowisko twórcze wymagało nie tylko nowych pomysłów, ale też stabilnego rozwoju Wybrzeża. Orzechowski był pewny swoich sił, ponieważ, jak sam mówił, był już ukształtowaną osobistością i miał spore doświadczenie. I ta pewność bardzo mu się przydała.
Gdy tylko reżyser objął kierownictwo, natychmiast pojawiło się wiele pytań. Dziennikarze dopytywali o jego plany i repertuar, o sytuację w placówce i jego wizję teatru. Adam nie spieszył się jednak z głośnymi deklaracjami, bo czekało go dużo pracy. Dziś Orzechowski wspomina ten okres jako jeden z najtrudniejszych. Wybrzeże było porównywane do najniższych szczebli, a dyrektor zbierał ogromną ilość krytyki. Wszyscy oczekiwali szybkiego sukcesu, lecz Adam chciał najpierw zbudować fundament, który pozwoli teatrowi się rozwijać. I nie pomylił się. Jak mówił Orzechowski, pewnego dnia wszyscy krytykowali instytucję, a drugiego już się nią zachwycali. Kierownik poznał zespół, przeanalizował potrzeby pracowników i główne problemy, opracował długoterminowy plan i konsekwentnie go realizował. Nie chciał zamienić Wybrzeża w jeden z bezimiennych teatrów, które podążają za trendami. Stworzył jasny system twórczy, który z czasem pokazał swoją skuteczność. I choć działania Adama były nieustannie potępiane, reżyser wiedział, co robi, i po prostu czekał na wyniki.
Już w 2011 roku Adam Orzechowski został wybrany na drugą kadencję, w 2016 – na trzecią, a w 2021 – na czwartą. Podczas każdej z nich kierownik znajdował coś do ulepszenia i prowadził teatr naprzód. Dotyczy to zarówno zmian twórczych, jak i kwestii organizacyjnych. Adam z powodzeniem łączy rolę reżysera i dyrektora, co nie pozostaje niezauważone. Orzechowski uczynił Wybrzeże popularnym miejscem w całej Polsce. Poszerzył publiczność teatru, proponując najróżniejsze inscenizacje. Dyrektor przyznawał też, że ma niesamowite wyczucie talentów. Na scenie zabłysła niejedna gwiazda, a znane osobistości z przyjemnością dołączają do zespołu. Taka wytrwała praca zaowocowała uznaniem, licznymi nagrodami, udanymi sezonami i stałym solde-outem. Wybrzeże pod kierownictwem Adama Orzechowskiego odrodziło swoją historię, umocniło się wśród najlepszych scen w Polsce i za każdym razem potwierdza ten sukces.

Sprawa życia
Dla Adama Orzechowskiego teatr można jednoznacznie nazwać sprawą życia. Jak sam zaznaczał, zna wszystkie procesy pracy instytucji i idealnie opanował ten mechanizm. Nie mniej imponujące jest to, że zdołał zrealizować się zarówno jako reżyser, jak i kierownik. I w obu kierunkach Adam odniósł sukces. Sekretem jest po prostu kochać to, co się robi, i nigdy się nie zatrzymywać. I właśnie tak postępuje Orzechowski. Mówi jednak, że nie wie, czy jego podejście jest jedyne słuszne, ale innego nie wymyślił.
W życiu reżysera teatr zajmuje niemal 100% czasu. Jest on typem człowieka, który nie zostawia pracy za drzwiami. Adam uwielbia teatr i może o nim mówić bez końca – z rodziną, kolegami, przyjaciółmi. Kiedy nie reżyseruje, pomaga w kwestiach organizacyjnych. Orzechowski potrafi obejrzeć ten sam spektakl kilka razy. A jeśli nie może być na premierze, zawsze dopytuje o wszystko swoich pracowników. Teatr jest dla Adama żywym organizmem, który zależy od nastroju i wysiłku każdego członka zespołu. Jedną ze swoich ról widzi w nawiązywaniu więzi między ludźmi i tworzeniu komfortowej atmosfery. Nic dziwnego, że swoją pracę rozpoczął od poznania zespołu. Chciał dowiedzieć się wszystkiego od załogi, a nie z nagłówków gazet.
Nie mniej ważną zasadą jego działalności jest ciągły wzrost i rozwój. Właśnie dzięki temu Wybrzeże od wielu lat jest na szczycie życia teatralnego. Adam uważa, że w każdej dziedzinie trzeba stale iść do przodu. I to właśnie robi w swoim rodzinnym mieście. Orzechowski nie męczy się proponowaniem nowych pomysłów, rozważaniem różnych projektów i prowadzeniem zespołu do sukcesu. Medal Gloria Artis, nagroda magazynu „Teatr”, Człowiek Teatru 2025 – to tylko niewielka część wyróżnień Adama Orzechowskiego. Kolejnym wskaźnikiem udanej pracy jest to, że ludzie od wielu lat chętnie chodzą na reżyserowane przez niego spektakle. Do jego najsłynniejszych dzieł w Wybrzeżu należą „Intymne lęki”, „Wiele hałasu o nic”, „Broniewski”, „Iwona, księżniczka Burgunda” i wiele innych inscenizacji.
Orzechowski jest przykładem menedżera i reżysera, który ma niesamowicie ciekawe i efektywne podejście do pracy. Nie płynie z prądem, lecz jest motorem zmian. Adam odkrywa dla Gdańska nowe aspekty znanych dzieł i proponuje repertuar na każdy gust. Zagłębia się w istotę rzeczy i nie szuka łatwych rozwiązań, odpowiadając na to, co dziś nurtuje ludzi. A teatr jest dla niego całym światem, wypełnionym wielką koncentracją wydarzeń i emocji. Dlatego uważa, że ludzie, którzy nie odwiedzają teatru, pozbawiają się mnóstwa wrażeń.

Projekty
Adam Orzechowski, wydaje się, nie ma czasu na bezczynność. Dowodzą tego nie tylko jego inscenizacje czy sukces teatru, ale i liczne projekty, którymi może się szczycić.
Jeśli chodzi o jego stronę twórczą, to oczywiście nie sposób nie wspomnieć o Festiwalu Prapremier, który zainicjował w Bydgoszczy. Miało to miejsce w 2002 roku, kiedy Adam pracował jako dyrektor Teatru Polskiego im. Hieronima Konieczki. Reżyser kierował tym projektem do 2006 roku. Festiwal zdobył swoją popularność i od tego czasu jest corocznym wydarzeniem w kalendarzu polskich teatromanów. Za każdym razem zespół proponuje nowy temat dla artystów, który jest rozwijany poprzez szereg wydarzeń. Najlepsi reżyserzy, aktorzy i inscenizacje otrzymują nagrody. Warto też dodać, że festiwal wywołał prawdziwy rezonans, oferując platformę dla prapremier.
Po powrocie do rodzinnego miasta Orzechowski nie tylko zajął się stabilizowaniem sytuacji w Wybrzeżu, ale także myślał o rozwoju teatru. Jednym z wyników tych rozważań był kolejny festiwal. W 2008 roku reżyser zaprezentował Wybrzeże Sztuki – wydarzenie, które od lat gromadzi w Gdańsku popularne, kontrowersyjne i głośne inscenizacje z całej Polski. Dzięki temu publiczność zyskała możliwość obejrzenia wielu interesujących spektakli w jednym miejscu, a artyści – kolejną szansę na to, by zostać usłyszanymi. Podobnie jak poprzedni projekt Adama Orzechowskiego, ten również co roku wybiera nowy, ważny temat i maksymalnie go rozwija poprzez twórczość.
Ponieważ Orzechowski jest nie tylko utalentowanym reżyserem, ale i zdolnym menedżerem, warto przyjrzeć się jego pracy nad komfortową przestrzenią w Wybrzeżu. Adam może pochwalić się stworzeniem Czarnej Sali, która stała się niewielkim, ale bardzo potrzebnym miejscem do prób, warsztatów i występów. W 2018 roku zakończono budowę nowej sceny – Starej Apteki. Projekt ten pozwolił teatrowi rozszerzyć repertuar, a widzom wybierać między kameralnymi premierami a dużymi spektaklami. Największe zmiany czekały jednak na Dużą Scenę. W 2023 roku przed widzami ukazała się odnowiona widownia, scena, foyer, hol, szatnia itp. Orzechowskiemu i jego zespołowi udało się zachować wieloletnią historię teatru, a jednocześnie stworzyć jedną z najnowocześniejszych scen w Polsce.






